|
Blog > Komentarze do wpisu
Zdjęcia warte miliona słówJedną z wielu rzeczy, na którą ostatnio masowo marnuję czas jest wyszukiwanie w Internecie zdjęć koszykarzy. Mam już całkiem sporą kolekcję, która rośnie z każdym dniem. Parę dni temu po raz pierwszy zdarzyło mi się zainteresować tym kto właściwie te zdjęcia robi. Z czystej ciekawości postanowiłem sprawdzić, czy dwa zdjęcia, które bardzo lubię nie są przypadkiem jednego autorstwa bo coś podejrzanie wydaję mi się podobne. To był strzał w dziesiątkę... co za tym idzie kolejne kilka godzin spędziłem pływając w świecie Waltera Ioossa, który okazał się być autorem obu zdjęć. Okazało się, że wiele z jego zdjęć znałem już wcześniej a nowe, które odkryłem jeszcze bardziej powaliły mnie na kolana. Macie już swojego ulubionego fotografa sportowego? Bo ja mam. Nie wiem, co jest takiego w zdjęciach Ioossa, że tak mi się podoba ale od niektórych nie mogę oderwać oczu. Mówiąc krótko facet ma talent. Miał też w młodości dużo samozaparcia, gdy zasypywał redakcję Sports Illustrated swoimi zdjęciami a także sporo szczęścia, gdy w końcu udało mu się do niej dołączyć... w wieku 19 lat. Było to w 1961 roku. Od tego czasu Iooss bywa wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego w amerykańskim sporcie. Do dzisiaj jego zdjęcia znalazły się na prawie 300 okładkach pisma a on sam miał okazję pracować z większością najlepszych sportowców świata. Co ważniejsze dla nas przez ostatnie 22 lata dosyć regularnie pracuje z Michaelem Jordanem (współpracę obu panów można podziwiać między innymi w książce Rare Air). Z tego, co poczytałem Walter to generalnie ciekawa postać. Możecie poczytać o nim na przykład tutaj i tutaj. Teraz jednak przejdźmy do tego, co najważniejsze, czyli do zdjęć. Niestety nie mogę wkleić wszystkich, które mi się podobają, bo byście musieli przewijać stronę z nieskończoność. Tak więc subiektywny przegląd najlepszych z najlepszych. Jeśli po tej próbce będziecie mieli chętkę na więcej to najlepszym miejscem jest oficjalna strona Waltera a także strony Sports Illustrated, gdzie w wielu galeriach można znaleźć jego pracę (polecam zwłaszcza tą, przy okazji której Walter opowiada o swoich ulubionych zdjęciach pomiędzy którymi jest genialna fota Bernarda Hopkinsa). Fotografie Ioossa to w dużej części portrety sportowców, które to właśnie robią na mnie największe wrażenie. Tak jak na przykład to zdjęcie Charlesa Barkleya: Czy to Kobego Bryanta:
Generalnie Kobe jest dosyć wdzięcznym tematem dla Ioossa. Tutaj w kolejnej sesji tym razem z Shaqiem:
A tu w wersji narcystycznej:
Innym wdzięcznym tematem zdjęć Ioossa jest Kevin Garnett:
O dziwo jednak najbardziej podoba mi się to zdjęcie Tima Duncana. Powiedzcie sami - cały Timmy:
Iooss nie tylko bawi się w pstrykanie zdjęć profilowych na facebooka ale oczywiście dużo czasu spędza też polując na halach sportowych. Stąd też i takie zdjęcia:
Czy słynne: Havlicek steals the ball: Najlepsze z najlepszych są jednak zdjęcia Jordana. Panowie poznali się w 1987 roku i w czasie pierwszej wspólnej sesji zdjęciowej od razu zaskoczyło. Być może dlatego, że Iooss jest ponoć podobnym charakterem jak MJ - "competitive guy" a równocześnie profesjonalistą. Gdy MJ powiedział mu, że ma 5 minut ten nawet nie mrugnął. A potem zrobił to zdjęcie znane jako blue dunk: Iooss spotykał się później z Jordanem jeszcze wielokrotnie, czego efektem były między innymi takie zdjęcia:
Na koniec poznajcie samego Waltera - oczywiście w doborowym towarzystwie: Chyba czas się nauczyć robić zdjęcia... niedziela, 01 listopada 2009, sobriquet
TrackBack
Komentarze
2009/11/05 21:44:22
Zapowiedź meczu Millwall-Wimbledon już na blogu! Zapraszam! zoltoniebiescy.blox.pl/html
|
|
PS. i kupić dobry aparat :P